Środa, 01 października 2014

Czytanie książek powoduje spadek inteligencji

a.z.

Amerykańscy naukowcy po przebadaniu tysięcy osób w przeciągu kilkunastu lat, doszli do wniosku, że czytanie zbyt dużej liczby książek wpływa negatywnie na inteligencję. Naukowcy odkryli, że inteligencja rośnie wraz z przeczytanymi lekturami aż osiągnie pewien poziom maksymalnego nasycenia, po czym spada z każdą dodatkową przeczytaną książką.

Sugestia Amerykanów po wykonaniu tych badań jest następująca: powinniśmy przeczytać ok. 100 książek do 20 roku życia, by "naładować" potencjał intelektualny, po czym starać się nie przekroczyć 1-2 książek rocznie. Jeśli przeczytamy więcej, nasz mózg nie będzie w stanie przetworzyć informacji i danych, w wyniku przeciążenia. Zacznie więc pozbywać się wiedzy, wyrzucając niektóre fakty i informację, z tym że niestety nie mamy wpływu na to co nasz mózg wyrzuci.

Może więc zdarzyć się tak, że przeczytawszy nieopatrznie dodatkową książkę stracimy umiejętność rozwiązania prostych zadań matematycznych, albo wiedzę na temat rozmnażania roślin okrytonasiennych. Lista straconych umiejętności wśród przebadanych Amerykanów, którzy przeczytali za dużo, jest długa.

Dodatkowo naukowcy radzą, by czytać rzeczy proste i niewymagające, wtedy nasz mózg jest najbezpieczniejszy. Jak mówi szef zespołu badawczego dr Josh Buckle: "Żyjemy w czasach chaosu informacyjnego i nie powinniśmy dokładać naszemu mózgowi pracy. Raczej powinniśmy robić wszystko, by nasz intelekt chronić i nie czytać za dużo."

Oto skrócona lista autorów polecanych przez zespół badawczy:
- Paulo Coelho
- William Wharton
- Katarzyna Grochola
- Stephenie Meyer
- Jackie Collins

Źródło: BBC

Polecamy

  • Barbarzyńca, drań, oszust i jeszcze parę innych epitetów. Tak właśnie widzi mnie swymi pełnymi chrześcijańskiej miłości oczyma biskup Józef Zawitowski. A to dlatego, że pomimo tego, że byłem ochrzczony, odwróciłem się od kościoła podążając ścieżką występku, na której początku jest rezygnacja z modlitwy a na końcu – seks.

    Tomasz Oryński
    Average: 4.8 (6 votes)
  • W najbliższą niedzielę na ulice Wrocławia wylegną tłumnie miłośnicy biegania. Doroczny maraton budzi emocje nie tylko biegaczy, ale także zwyczajnych mieszkańców miasta. Nie będą to jednak emocje sportowe. Jak zwykle wrocławskie fora internetowe rozgrzewają się od emocji ludzi utyskujących na to, że organizacja imprezy po raz kolejny doprowadza do paraliżu miasta. A można przecież inaczej. Ale czy to nie o to właśnie chodzi?

    Tomasz Oryński
    Average: 4.6 (9 votes)