Czwartek, 18 grudnia 2014

Czytanie książek powoduje spadek inteligencji

a.z.

Amerykańscy naukowcy po przebadaniu tysięcy osób w przeciągu kilkunastu lat, doszli do wniosku, że czytanie zbyt dużej liczby książek wpływa negatywnie na inteligencję. Naukowcy odkryli, że inteligencja rośnie wraz z przeczytanymi lekturami aż osiągnie pewien poziom maksymalnego nasycenia, po czym spada z każdą dodatkową przeczytaną książką.

Sugestia Amerykanów po wykonaniu tych badań jest następująca: powinniśmy przeczytać ok. 100 książek do 20 roku życia, by "naładować" potencjał intelektualny, po czym starać się nie przekroczyć 1-2 książek rocznie. Jeśli przeczytamy więcej, nasz mózg nie będzie w stanie przetworzyć informacji i danych, w wyniku przeciążenia. Zacznie więc pozbywać się wiedzy, wyrzucając niektóre fakty i informację, z tym że niestety nie mamy wpływu na to co nasz mózg wyrzuci.

Może więc zdarzyć się tak, że przeczytawszy nieopatrznie dodatkową książkę stracimy umiejętność rozwiązania prostych zadań matematycznych, albo wiedzę na temat rozmnażania roślin okrytonasiennych. Lista straconych umiejętności wśród przebadanych Amerykanów, którzy przeczytali za dużo, jest długa.

Dodatkowo naukowcy radzą, by czytać rzeczy proste i niewymagające, wtedy nasz mózg jest najbezpieczniejszy. Jak mówi szef zespołu badawczego dr Josh Buckle: "Żyjemy w czasach chaosu informacyjnego i nie powinniśmy dokładać naszemu mózgowi pracy. Raczej powinniśmy robić wszystko, by nasz intelekt chronić i nie czytać za dużo."

Oto skrócona lista autorów polecanych przez zespół badawczy:
- Paulo Coelho
- William Wharton
- Katarzyna Grochola
- Stephenie Meyer
- Jackie Collins

Źródło: BBC

Polecamy

  • Niedawno nieopatrznie skomentowałam pewien wpis na portalu społecznościowym. Stara, a głupia, można by rzec - ów portal to przecież ni mniej ni więcej tylko współczesny Hyde Park, tyle że pomnożony w nieskończoność. Każdy komentarz znajdzie kontrargument, a jeśli sprawa jest kontrowersyjna z natury, to ho ho... końca nie widać. Adwersarze przybywają z odsieczą z najgłębszych zakamarków wychynąwszy, jakby specjalnie czekali ze swym ujawnieniem się na portalu właśnie na tę okazję... bitwy bywają zacięte, długie i bezlitosne, jeńców się nie bierze, krew i łzy leją się litrami, zaś zgliszcza dymią długo i cuchnąco.

    Aleksandra Cetera-Powroźnik
    Average: 5 (4 votes)
  • Sąd w Belfaście. Fascynujące studium pospolitego belfaskiego łobuza, oskarżonego o porwanie, pobicie staruszka oraz posiadanie broni.
    Prokurator do mnie: „Oskarżony będzie się starał o wyjście za kaucją. Po moim trupie”.
    Prokurator lat 32. Byle jaki garnitur, mocno pognieciony. Włosy potargane, w dłoni rączka od potężnej walizki wypełnionej aktami. Nieprzytomne z niewyspania oczy. Walizka gibie się na zwichrowanych kółkach. Młody idealista.
    Poszkodowany staruszek przyjechał do sądu z kolegami równolatkami. Wkuśtykali się wspólnie do pokoju świadków, gdzie wyrazili nadzieję (wyrażali ją głownie koledzy, mniej sam poszkodowany), że sprawca zgnije w więzieniu.

    Aleksandra Łojek
    Average: 4.7 (3 votes)