Piątek, 30 stycznia 2015

Czytanie książek powoduje spadek inteligencji

a.z.

Amerykańscy naukowcy po przebadaniu tysięcy osób w przeciągu kilkunastu lat, doszli do wniosku, że czytanie zbyt dużej liczby książek wpływa negatywnie na inteligencję. Naukowcy odkryli, że inteligencja rośnie wraz z przeczytanymi lekturami aż osiągnie pewien poziom maksymalnego nasycenia, po czym spada z każdą dodatkową przeczytaną książką.

Sugestia Amerykanów po wykonaniu tych badań jest następująca: powinniśmy przeczytać ok. 100 książek do 20 roku życia, by "naładować" potencjał intelektualny, po czym starać się nie przekroczyć 1-2 książek rocznie. Jeśli przeczytamy więcej, nasz mózg nie będzie w stanie przetworzyć informacji i danych, w wyniku przeciążenia. Zacznie więc pozbywać się wiedzy, wyrzucając niektóre fakty i informację, z tym że niestety nie mamy wpływu na to co nasz mózg wyrzuci.

Może więc zdarzyć się tak, że przeczytawszy nieopatrznie dodatkową książkę stracimy umiejętność rozwiązania prostych zadań matematycznych, albo wiedzę na temat rozmnażania roślin okrytonasiennych. Lista straconych umiejętności wśród przebadanych Amerykanów, którzy przeczytali za dużo, jest długa.

Dodatkowo naukowcy radzą, by czytać rzeczy proste i niewymagające, wtedy nasz mózg jest najbezpieczniejszy. Jak mówi szef zespołu badawczego dr Josh Buckle: "Żyjemy w czasach chaosu informacyjnego i nie powinniśmy dokładać naszemu mózgowi pracy. Raczej powinniśmy robić wszystko, by nasz intelekt chronić i nie czytać za dużo."

Oto skrócona lista autorów polecanych przez zespół badawczy:
- Paulo Coelho
- William Wharton
- Katarzyna Grochola
- Stephenie Meyer
- Jackie Collins

Źródło: BBC

Polecamy

  • Z ciekawością otworzyłem wywiad z Markiem Nowakowskim na portalu Wpolityce. Dawno nie słyszałem tego, skądinąd cenionego dotąd przeze mnie prozaika. Jakież było moje zdziwienie, gdy w trakcie lektury okazało się, że autor Benka Kwiaciarza żyje w oblężonej twierdzy... twierdzy otoczonej przez morze zboczenia i dewiacji, przez tabuny bestii czyhających jedynie na niewinność jej ostatnich obrońców. Na szczęście nie jest tam sam, obok niego dzielnie trwa kolejny „oblężony”, czyli autor wywiadu Stanisław Żaryn (jest ich więc tam przynajmniej dwóch).

    Maciej Przybycień
    Average: 3 (2 votes)
  • Miniony weekend spędziłam na nadrabianiu zaległości w kontaktach z mniej więcej tuzinem przyjaciół z uczelni. Większość, podobnie jak ja, uzyskała dyplom w lipcu zeszłego roku, niektórzy o rok wcześniej, w 2011. Między kuflami piwa i niezliczonymi „a pamiętasz jak...” przewijał się jeden temat, który powracał jak bumerang i zawsze udawało mu się popsuć wszystkim humor: praca.

    Amy Mackinnon, tłumaczenie Tomasz Oryński
    Average: 4 (4 votes)