Wtorek, 25 listopada 2014

Czytanie książek powoduje spadek inteligencji

a.z.

Amerykańscy naukowcy po przebadaniu tysięcy osób w przeciągu kilkunastu lat, doszli do wniosku, że czytanie zbyt dużej liczby książek wpływa negatywnie na inteligencję. Naukowcy odkryli, że inteligencja rośnie wraz z przeczytanymi lekturami aż osiągnie pewien poziom maksymalnego nasycenia, po czym spada z każdą dodatkową przeczytaną książką.

Sugestia Amerykanów po wykonaniu tych badań jest następująca: powinniśmy przeczytać ok. 100 książek do 20 roku życia, by "naładować" potencjał intelektualny, po czym starać się nie przekroczyć 1-2 książek rocznie. Jeśli przeczytamy więcej, nasz mózg nie będzie w stanie przetworzyć informacji i danych, w wyniku przeciążenia. Zacznie więc pozbywać się wiedzy, wyrzucając niektóre fakty i informację, z tym że niestety nie mamy wpływu na to co nasz mózg wyrzuci.

Może więc zdarzyć się tak, że przeczytawszy nieopatrznie dodatkową książkę stracimy umiejętność rozwiązania prostych zadań matematycznych, albo wiedzę na temat rozmnażania roślin okrytonasiennych. Lista straconych umiejętności wśród przebadanych Amerykanów, którzy przeczytali za dużo, jest długa.

Dodatkowo naukowcy radzą, by czytać rzeczy proste i niewymagające, wtedy nasz mózg jest najbezpieczniejszy. Jak mówi szef zespołu badawczego dr Josh Buckle: "Żyjemy w czasach chaosu informacyjnego i nie powinniśmy dokładać naszemu mózgowi pracy. Raczej powinniśmy robić wszystko, by nasz intelekt chronić i nie czytać za dużo."

Oto skrócona lista autorów polecanych przez zespół badawczy:
- Paulo Coelho
- William Wharton
- Katarzyna Grochola
- Stephenie Meyer
- Jackie Collins

Źródło: BBC

Polecamy

  • Ponury deszczowy dzień (przynajmniej na Ziemi Lubuskiej), dzieci „na kulkach” z babcią, więc w ramach rzadkiego relaksu, umywszy wszystkie możliwe podłogi, przeglądam wiadomości, powodowana wyrzutami sumienia, że tak mało mnie na tych wakacjach przyciągają doniesienia z kraju i ze świata.

    Aleksandra Cetera-Powroźnik
    No votes yet
  • Co dziesięć lat każdego z nas spotyka ten moment: nasz wierny kompan podróży traci ważność i trzeba wyrobić sobie nowy. Stary dokument, ze wszystkimi pieczątkami, z którymi wiąże się tyle wspomnień, po unieważnieniu wyląduje w szufladzie, a jego miejsce zajmie nowy, błyszczący i pachnący. Przyjrzyjmy się, jak wyglądają procedury wymiany paszportu. Zarówno przez Polaków jak i przez Brytyjczyków jest to procedura uważana za żmudną i uciążliwą, jednak czy w obu przypadkach równie słusznie? Przekonajmy się sami porównując procedury w obu krajach.

    Tomasz Oryński
    Average: 4.5 (17 votes)