Sobota, 22 listopada 2014

Czytanie książek powoduje spadek inteligencji

a.z.

Amerykańscy naukowcy po przebadaniu tysięcy osób w przeciągu kilkunastu lat, doszli do wniosku, że czytanie zbyt dużej liczby książek wpływa negatywnie na inteligencję. Naukowcy odkryli, że inteligencja rośnie wraz z przeczytanymi lekturami aż osiągnie pewien poziom maksymalnego nasycenia, po czym spada z każdą dodatkową przeczytaną książką.

Sugestia Amerykanów po wykonaniu tych badań jest następująca: powinniśmy przeczytać ok. 100 książek do 20 roku życia, by "naładować" potencjał intelektualny, po czym starać się nie przekroczyć 1-2 książek rocznie. Jeśli przeczytamy więcej, nasz mózg nie będzie w stanie przetworzyć informacji i danych, w wyniku przeciążenia. Zacznie więc pozbywać się wiedzy, wyrzucając niektóre fakty i informację, z tym że niestety nie mamy wpływu na to co nasz mózg wyrzuci.

Może więc zdarzyć się tak, że przeczytawszy nieopatrznie dodatkową książkę stracimy umiejętność rozwiązania prostych zadań matematycznych, albo wiedzę na temat rozmnażania roślin okrytonasiennych. Lista straconych umiejętności wśród przebadanych Amerykanów, którzy przeczytali za dużo, jest długa.

Dodatkowo naukowcy radzą, by czytać rzeczy proste i niewymagające, wtedy nasz mózg jest najbezpieczniejszy. Jak mówi szef zespołu badawczego dr Josh Buckle: "Żyjemy w czasach chaosu informacyjnego i nie powinniśmy dokładać naszemu mózgowi pracy. Raczej powinniśmy robić wszystko, by nasz intelekt chronić i nie czytać za dużo."

Oto skrócona lista autorów polecanych przez zespół badawczy:
- Paulo Coelho
- William Wharton
- Katarzyna Grochola
- Stephenie Meyer
- Jackie Collins

Źródło: BBC

Polecamy

  • Na Facebookowym profilu Glasgow University Polish Society pojawił się post zapraszający na stronę „Tworzoną dla wszystkich emigrantów”, mającą na celu popularyzowanie historii Polski. Napisane było, że stronę tworzy „stowarzyszenie mające siedzibę w klubie Sikorskiego w Glasgow”. Postanowiłem zajrzeć, bo historią dosyć się interesuję.

    Tomasz Oryński
    Average: 4.5 (8 votes)
  • Po niedawnym ataku na żołnierza w Woolwich, dokonanego przez dwóch napastników wznoszących okrzyki „Allah jest wielki”, byłem świadkiem kilku dyskusji w gronie moich znajomych. Islamofile i miłośnicy politycznej poprawności gwałtownie oponują przeciwko określania owych (i im podobnych) terrorystów mianem „terrorystów islamskich”. Więc skoro to nie są terroryści islamscy, to jacy?

    Tomasz Oryński
    Average: 4.2 (6 votes)