Środa, 26 listopada 2014

Czytanie książek powoduje spadek inteligencji

a.z.

Amerykańscy naukowcy po przebadaniu tysięcy osób w przeciągu kilkunastu lat, doszli do wniosku, że czytanie zbyt dużej liczby książek wpływa negatywnie na inteligencję. Naukowcy odkryli, że inteligencja rośnie wraz z przeczytanymi lekturami aż osiągnie pewien poziom maksymalnego nasycenia, po czym spada z każdą dodatkową przeczytaną książką.

Sugestia Amerykanów po wykonaniu tych badań jest następująca: powinniśmy przeczytać ok. 100 książek do 20 roku życia, by "naładować" potencjał intelektualny, po czym starać się nie przekroczyć 1-2 książek rocznie. Jeśli przeczytamy więcej, nasz mózg nie będzie w stanie przetworzyć informacji i danych, w wyniku przeciążenia. Zacznie więc pozbywać się wiedzy, wyrzucając niektóre fakty i informację, z tym że niestety nie mamy wpływu na to co nasz mózg wyrzuci.

Może więc zdarzyć się tak, że przeczytawszy nieopatrznie dodatkową książkę stracimy umiejętność rozwiązania prostych zadań matematycznych, albo wiedzę na temat rozmnażania roślin okrytonasiennych. Lista straconych umiejętności wśród przebadanych Amerykanów, którzy przeczytali za dużo, jest długa.

Dodatkowo naukowcy radzą, by czytać rzeczy proste i niewymagające, wtedy nasz mózg jest najbezpieczniejszy. Jak mówi szef zespołu badawczego dr Josh Buckle: "Żyjemy w czasach chaosu informacyjnego i nie powinniśmy dokładać naszemu mózgowi pracy. Raczej powinniśmy robić wszystko, by nasz intelekt chronić i nie czytać za dużo."

Oto skrócona lista autorów polecanych przez zespół badawczy:
- Paulo Coelho
- William Wharton
- Katarzyna Grochola
- Stephenie Meyer
- Jackie Collins

Źródło: BBC

Polecamy

  • Niedawny tekst Amy Mackinnon na temat perspektyw rysujących się przed absolwentami brytyjskich uczelni sprowokował dyskusję wśród moich polskich przyjaciół. Ktoś powiedział “po co to w ogóle publikować, przecież tu nie ma żadnych nowości”. Ale choć sytuacja, w której znajdują się dziś młodzi Brytyjczycy jest nam Polakom aż zbyt dobrze znana, to na pewno dla naszych brytyjskich kolegów stanowi nowe wyzwanie. Ja sam przeczytałem ów artykuł z zainteresowaniem, ale także nie dowiedziałem się z niego nic nowego. Zamiast tego pierwszą myślą która pojawiła się w głowie było: “Brytyjczycy, witajcie w prawdziwym życiu”.

    Tomasz Oryński
    Average: 5 (2 votes)
  • Jestem snobką. Społecznie różnicującą, a nawet społecznie rasistowsko nastawioną snobką, okazuje się. Najwyraźniej można być rasistą społecznym, dzielącym ludzi na klasy ze względu na wizualny status materialny i postawę, nazwijmy to roboczo (ale żeby brzmiało poważnie), behawioralną.

    Aleksandra Cetera-Powroźnik
    Average: 4.3 (3 votes)