Polecamy
-
I stało się. Brytyjczycy wybrali najlepszy ich zdaniem przebój zespołu ABBA. W plebiscycie telewizyjnym nie zwyciężyła jak sądziłam „Dancing Queen”, a „The Winner Takes It all”. Nieważne, dla mnie wszystkie ich piosenki mogłyby być pierwsze. Na tym właśnie polega fenomen grupy.
-
„Istnienie Otulone Niebytem” Fredericka Rossakovsky’ego-Lloyda okazało się najbardziej spektakularnym wydarzeniem w karierze artysty. Zgrabnie połączony wernisaż z wieczorkiem poetyckim przyciągnęły kilkaset osób w tym także inwestorów lokujących oszczędności w sztuce.
-
Z Sebastianem Karpiel-Bułecka, liderem Zakopower rozmawiała Hanna Łącka
W imieniu Redakcji i Czytelników Gazety Elektronicznej dla Polaków mieszkających w UK, chciałabym przybliżyć i zarekomendować Waszą formację i przekonać niedowiarków, że warto przyjść i przeżyć spotkanie z Zakopower na żywo. Zakopower to w tej chwili najpopularniejsi muzykujący Górale w Polsce, ale załóżmy, że jestem zwykłym ceprem i nigdy dotąd nie miałam okazji Was posłuchać (na emigracji jest to możliwe), więc poproszę o krótką autoreklamę.
Nasza muzyka mocno zakorzeniona jest w tradycji góralskiej, jednak staramy się też czerpać z innych muzycznych obszarów. Tworzymy muzykę, którą łączy różne gatunki i style. Stale poszukujemy inspiracji i „bawimy” się dźwiękami. Czy to się sprawdza? Myślę, że tak. Świadczy o tym nasza ostatnia płyta „Boso”, która uzyskała w Polsce status podwójnej platyny. W czasie naszej trasy koncertowej na pewno będzie można usłyszeć, między innymi, utwory z tej właśnie płyty.
-
Felieton radiowy Cezarego Niewadzisza - angielski inaczej.
-
To już prawie13 lat odkąd władze Chin wypowiedziały wojnę pokojowemu ruchowi Falun Dafa (lub Falun Gong – obydwie nazwy używane są wymiennie). To długa historia koszmaru niewinnych ludzi, protestów na całym świecie oraz zupełnego ignorowania ich ze strony władz chińskich. Coraz chętniej spoglądające na gospodarkę wolnorynkową Chiny i w tym przypadku systemowe okrucieństwo wprowadziły na kolejny poziom. Bestialstwo miesza się tu z intratnym biznesem.
-
Kradzieże danych osobowych, zarówno te dokonywane hurtowo, jak i te indywidualne to brzydsza strona rewolucji informacyjno-informatycznej, której jesteśmy świadkami.
Informacja zawsze była cenną wartością, często wręcz wartością bezcenną – tu nic się nie zmieniło. Informacją można kogoś zabić, można też go uratować. Jak w tej najbardziej klasycznej wersji, gdy gęsi na Kapitolu przekazały informacje o skradających się Galach rzymskim obrońcom. Dzięki temu, że informacja dotarła w odpowiednim czasie, atak został odparty. Ktoś uratował w ten sposób życie, ktoś inny je stracił. Brakło by internetu, by opisać wszystkie tragedie, które odbyły się - Na wieść, że... -
„Jak to nie widziałeś jeszcze latającego spodka” - zdziwił się mój szkocki znajomy. „Jeździsz po całej Szkocji od ponad pięciu lat, na pewno musiałeś coś widzieć”. Moje wyjaśnienia, że o ile dwa razy zdarzyło mi się zobaczyć coś, czego nie umiałem wyjaśnić, to wciąż daleki jestem od wiary w zielone ludziki w srebrzystych dyskach. Wydawało się, że sprawiałem mu zawód. „Przecież wszyscy wiedzą, że Szkocja to światowa stolica UFO” - powiedział, z niedowierzaniem kręcąc głową.
-
Przedstawienie „Diabły nie z tej ziemi” to efekt otwartych warsztatów teatralno – artystycznych prowadzonych dla dzieci pomiędzy wrześniem i listopadem 2011 roku w North Edinburgh Arts Centre w Edynburgu. ”W trakcie projektu skupialiśmy się przede wszystkim na procesie, współpracy i świetnej zabawie.
-
To była prawdziwie piłkarska środa. Drużyny, które już za parę miesięcy wybiegną na boiska w Polsce i na Ukrainie sprawdzały formę, testowały nowych zawodników, próbowały ustawienia. W naszej starej Ojczyźnie kibice ekscytowali się jednak nie tylko meczem, tam wszyscy pytali jak wypadnie …stadion narodowy.
-
Internet to osiągnięcie ludzkości na miarę wynalezienia koła. I pewno znajdą się tacy, którzy doskonale rozumieją jakim cudem „to” działa. Niestety ja nadal zastanawiam się nad tym, gdzie u licha podziali się ci wszyscy ludzie, których głosy dochodzą z radia.
-
Nie znam osoby, która nie chciałaby być szczęśliwa. Każdy z nas podąża za swoim szczęściem tak jaki potrafi. Każdy z nas ma też swoja osobistą, jedyną, niepowtarzalną definicje szczęścia, która jest drogowskazem na drodze do odzyskania „raju utraconego”.
Niekiedy nasze indywidualne teorie szczęścia prowadzą nas jednak na manowce. Szczególnie takie, które zachęcają nas do nieustającej walki o kolejne trofea, wikłają nas w ciągła rywalizację „o to coś”, co ponoć przyniesie nam totalne spełnienie. Skupienie się wyłącznie na zdobywanie bardzo często oznacza utratę tego co najważniejsze, spokoju, równowagi, czy też w końcu siebie.

















